15.05.2020

Kredyty mieszkaniowe w dobie pandemii – co się zmienia?

Pandemia koronawirusa pojawiła się w naszym kraju zupełnie nieoczekiwanie, a jej konsekwencje będziemy odczuwać jeszcze przez wiele miesięcy. Na taką sytuację nie były przygotowane banki, a tym bardziej kredytobiorcy. Dlatego osoby, które chcą w najbliższej przyszłości wziąć kredyt mieszkaniowy, zaczynają mieć wiele obaw, natomiast banki zaostrzają zasady przyznawania kredytów. Sprawdź, co się zmieniło w kwestii kredytów mieszkaniowych w dobie pandemii.

Dawid Płociński

Pandemia koronawirusa pojawiła się w naszym kraju zupełnie nieoczekiwanie, a jej konsekwencje będziemy odczuwać jeszcze przez wiele miesięcy. Na taką sytuację nie były przygotowane banki, a tym bardziej kredytobiorcy. Dlatego osoby, które chcą w najbliższej przyszłości wziąć kredyt mieszkaniowy, zaczynają mieć wiele obaw, natomiast banki zaostrzają zasady przyznawania kredytów. Sprawdź, co się zmieniło w kwestii kredytów mieszkaniowych w dobie pandemii.

Kredyt mieszkaniowy w czasie pandemii

Nie ulega wątpliwości, że koronawirus pokrzyżował plany wielu kredytobiorców. W obecnej sytuacji wiele osób zrezygnuje z zaciągnięcia kredytu mieszkaniowego na zakup mieszkania w Bydgoszczy. Dlaczego? Przyczyn jest kilka. Główną z nich jest utrata przez wiele osób pracy, a co za tym idzie – znaczący spadek dochodów. Pojawia się również obawa o zdrowie swoje i swoich najbliższych, ponieważ decyzja o zaciągnięciu kredytu wiąże się z dopełnieniem wielu formalności i koniecznością osobistej wizyty w oddziale bankowym.

Jak w czasie pandemii wnioskować o kredyt mieszkaniowy?

Osoby, które aktualnie chcą złożyć wniosek o kredyt, w niektórych bankach mogą to zrobić zdalnie. Niestety tylko część formalności można załatwić online. Obecnie obowiązujące procedury bankowe nie pozwalają na udzielanie kredytów mieszkaniowych tylko zdalnie.

W dobie pandemii trzeba się również liczyć z dłuższym oczekiwaniem na wydanie decyzji kredytowej. Zwykle taką decyzję otrzymuje się do 6-7 tygodni. Obecnie termin ten może ulec wydłużeniu nawet do 3 miesięcy. Dlaczego? W oddziałach bankowych pracuje znacznie mniej osób, które analizują wnioski i inne dokumenty składane przez potencjalnych kredytobiorców.

Przyznawanie kredytów na mieszkanie a pandemia COVID-19

Nie ulega wątpliwości, że bieżąca sytuacja wpłynęła na decyzje kredytowe podejmowane przez banki. Instytucje bankowe nie chcą podejmować nadmiernego ryzyka i tym samym nie chcą udzielać kredytów mieszkaniowych osobom, które być może w wyniku pandemii stracą pracę, a co za tym idzie – nie będą w stanie spłacać rat kredytowych. Dlatego banki będą udzielały finansowania tylko tym osobom, które posiadają odpowiednią zdolność kredytową, przez co należy rozumieć wkład własny i stabilne zarobki.

Przed wybuchem pandemii wiele banków umożliwiało uzyskanie kredytu z minimalnym, obligatoryjnym wkładem własnym wynoszącym 10% wartości nieruchomości. Obecnie, w zależności od konkretnego banku, są to wartości sięgające 20 %, 30%, a nawet 40% wkładu własnego.

Niestety kryteria zaciągania kredytów mieszkaniowych zostały bardzo zaostrzone. Dlatego nie można również wykluczyć, że w niedalekiej przyszłości będziemy obserwowali ograniczenie dostępu do kredytu dla osób wykonujących określone zawody bądź brak akceptacji wybranych typów dochodów klientów, np. uzyskiwanych z prowadzonej działalności gospodarczej.

Spłata kredytu mieszkaniowego w dobie pandemii

Spłata rat kredytu w obecnej sytuacji epidemiologicznej to problem dla wielu kredytobiorców. Rozwiązaniem mającym wesprzeć w tym trudnym czasie osoby spłacające kredyty są wakacje kredytowe, polegające na zawieszeniu spłaty pełnych rat kapitałowo-odsetkowych, m.in. kredytów mieszkaniowych. Niestety nie oznacza to, że bank całkowicie rezygnuje z pobrania raty. W zależności od konkretnego banku i wprowadzonych w nim rozwiązań, rata może zostać doliczona do kolejnych rat w niezmienionym okresie kredytowania lub czas ten zostanie odpowiednio wydłużony. Wakacje kredytowe mogą trwać do 3 lub do 6 miesięcy.

Ponadto osoby, które przed pandemią zaciągnęły kredyt mieszkaniowy, odczują ulgę w jego kosztach, ponieważ Rada Polityki Pieniężnej podjęła decyzję o obniżeniu referencyjnej stopy procentowej z poziomu 1,5% do 1% w skali roku, dzięki czemu zmniejszy się koszt kredytowania.

Podejmując decyzję o kredycie mieszkaniowym, powinniśmy ocenić swoją sytuację finansową. Jeśli mamy wątpliwości, czy będziemy w stanie terminowo spłacać raty kredytowe, lepiej odłożyć taką decyzję w czasie.

Najnowsze artykuły

Bądź na bieżąco z rynkiem, a także poszerzaj swoją wiedzę na temat branży nieruchomości.
07.08.2026

kipa remontowa z polecenia – na co podpisać umowę, by nie stracić nerwów i pieniędzy

Odbiór wymarzonego mieszkania to moment pełen radości, który często szybko ustępuje miejsca przedremontowemu stresowi. Znalezienie wolnej, rzetelnej ekipy wykończeniowej to dziś prawdziwe wyzwanie, dlatego większość z nas opiera się na rekomendacjach od rodziny czy znajomych. Pamiętaj jednak o złotej zasadzie: w biznesie nie ma „na słowo”. Nawet jeśli fachowca polecił Ci najlepszy przyjaciel, brak precyzyjnej umowy pisemnej to najkrótsza droga do utraty pieniędzy, opóźnień i fatalnej jakości. Sprawdź, co dokładnie musi znaleźć się w umowie o roboty budowlane, byś mógł spać spokojnie.

31.07.2026

Kapitalny remont mieszkania – o ile faktycznie podnosi jego wartość przy sprzedaży?

Jedno z najczęstszych pytań, jakie słyszymy od właścicieli nieruchomości brzmi: „Czy przed sprzedażą powinienem zrobić generalny remont, żeby zarobić więcej?”. Intuicja podpowiada, że lśniące nowością, wykończone pod klucz mieszkanie sprzeda się drożej i szybciej. Prawda rynkowa jest jednak znacznie bardziej skomplikowana. Zanim zatrudnisz ekipę budowlaną i wydasz dziesiątki tysięcy złotych, musisz poznać brutalną zasadę zwrotu z inwestycji. Sprawdź, kiedy kapitalny remont ma sens, a kiedy będzie jedynie kosztownym błędem.

24.07.2026

Zadatek a zaliczka przy zakupie mieszkania – czym się różnią i co wybrać?

Znalazłeś wymarzone mieszkanie, ustaliłeś cenę i jesteś gotów podpisać umowę przedwstępną. Sprzedający prosi o wpłatę 10% wartości nieruchomości na poczet rezerwacji. W tym momencie pada kluczowe pytanie: czy ta kwota ma być wpisana jako zaliczka, czy jako zadatek? Choć w mowie potocznej tych słów używa się zamiennie, w świetle prawa oznaczają one coś zupełnie innego. Błędny wybór jednego słowa w umowie może kosztować Cię utratę kilkudziesięciu tysięcy złotych lub sprawić, że sprzedający bezkarnie wycofa się z transakcji. Wyjaśniamy różnice.